Ziobro przekazał nowe informacje o stanie zdrowia. "Niepokojące wyniki"
Zbigniew Ziobro obawia się nawrotu choroby nowotworowej, ale podkreślił, że jest zdeterminowany w walce o zdrowie. W rozmowie z "Super Expressem" zdradził, że jego wyniki badań krwi są niepokojące.
2025-04-03, 11:41
Ziobro o swojej chorobie
Zbigniew Ziobro pod koniec 2023 roku zrezygnował z aktywnego udziału w polityce. W marcu 2024 roku były minister sprawiedliwości ujawnił, że zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy przełyku i musiał poddać się leczeniu w Polsce i Belgii. Do polityki Ziobro wrócił jesienią 2024, wówczas ogłosił, że jego stan się poprawił.
- Wróciłem do żywych. Nastąpiła poprawa w zdrowiu, choć nie jestem w pełni sił i przechodzę bardzo intensywną rehabilitację. Proszę pamiętać, że zdiagnozowany u mnie złośliwy nowotwór z przerzutami, mimo radioterapii, chemioterapii i skomplikowanych operacji, które przeszedłem, i tak w ciągu pięciu lat odsyła na tamten świat ponad 60 proc. chorych - opowiadał w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Nowe informacje o stanie zdrowia polityka PiS
Rehabilitacja byłego ministra sprawiedliwości wciąż trwa. W opublikowanym w czwartek wywiadzie w "Super Expressie" Ziobro przekazał, że jego powrót do zdrowia jest trudny. Polityk przyznał, że obawia się nawrotu choroby nowotworowej. - Ostatnio, kiedy lekarze polecili mi dodatkowe badania, bo mam niepokojące wyniki badań krwi, to walczę i jestem dobrej myśli. Zawsze jest jednak ten niepokój w sprawie wznowienia choroby nowotworowej - powiedział Zbigniew Ziobro.
REKLAMA
Pod koniec września Ziobro poinformował o operacji, którą nazwał "kluczowym momentem" w drodze powrotu do zdrowia. Podziękował też lekarzom za to, że dzięki nim mógł odzyskać głos. - Powiedziałem sobie kiedyś, że jeśli nie odzyskam głosu, to nie wrócę do polityki. Po ciężkiej pracy, cierpliwości i ogromnych wysiłkach lekarzy z Polski i Belgii, którym bardzo dziękuję, mogłem odzyskać głos i jestem dalej zdeterminowany do walki o zdrowie - powiedział "Super Expressowi".
Ziobro wyraził też satysfakcję z decyzji sądu, który nie zgodził się na jego aresztowanie, o co wnioskowała komisja ds. Pegasusa. - To kompromitacja tej komisji. Nurzają się w kłamstwach, plączą się o własne kłamstwa, brakuje im oleju w głowie, kiedyś za to wszystko "bekną" i odpowiedzą - stwierdził polityk PiS w rozmowie z "SE".
Wspomniał również o sytuacji, gdy został doprowadzony na przesłuchanie przez policję, a wcześniej przez kilka godzin udzielał wywiadu w telewizji Republika. Ostatecznie nie został przesłuchany, ponieważ dotarł do Sejmu spóźniony. - 31 stycznia zostałem dowieziony do Sejmu przez policję, a komisja udawała, że tego nie widziała. To żenujące i kompromitujące - uważa Ziobro.
Źródła: PolskieRadio24.pl/"Super Express"/kor
REKLAMA
REKLAMA