"Trump powstrzymał wybuch III wojny światowej". Doradca Putina w USA
Prezydent Trump nie tylko powstrzymał wybuch III wojny światowej, ale już osiągnął duże postępy w rozmowach na temat zakończenia wojny w Ukrainie - powiedział w wywiadzie dla Fox News wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew. Doradca Putina przekonywał też, że Rosja nie żąda zniesienia sankcji.
2025-04-04, 06:52
"Nie było żadnego dialogu z Rosją i administracją Bidena". Negocjator Kremla o relacji z USA
Pytany przez dziennikarza prawicowej stacji Breta Baiera o stan rozmów z USA na temat Ukrainy, Dmitrijew, negocjator Kremla i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, ocenił, że posuwają się naprzód i dokonano w nich dużych postępów. – Przez ostatnie trzy lata nie było żadnego dialogu między Rosją a administracją Bidena. Nie było prób zrozumienia rosyjskiego stanowiska. Nie było żadnych rozwiązań, które mogłyby być skuteczne. A to, co zrobił zespół prezydenta Trumpa, to zrozumienie, jaka może być przestrzeń rozwiązań, i osiągnięcie pierwszej deeskalacji konfliktu, jaką kiedykolwiek osiągnięto, czyli powstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną między Rosją a Ukrainą – powiedział rosyjski wysłannik, pierwszy wysoki rangą przedstawiciel Kremla odwiedzający Waszyngton od początku wojny.
– Prowadzimy więc dobre dyskusje (...). Ale nie ma wątpliwości, że zespół prezydenta Trumpa nie tylko powstrzymał wybuch III wojny światowej, ale także osiągnął już znaczny postęp w rozwiązaniu sprawy Ukrainy – dodał. Gdy Baier wytknął mu, że Rosja złamała postanowienia zawieszenia uderzeń na obiekty infrastruktury energetycznej, Dmitrijew stwierdził, że podobnie zrobiła też Ukraina, i zarzucił mediom, że o tym nie informują.
Zniesienie sankcji nie jest warunkiem zawieszenia broni?
Szef rosyjskiego funduszu państwowego oświadczył, że podczas rozmów w Waszyngtonie z przedstawicielami administracji i Kongresu poruszał również kwestie gospodarcze oraz temat przyszłej współpracy z USA w tym zakresie. Podkreślił, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą osiągnąć wiele, inwestując wspólnie m.in. w metale ziem rzadkich oraz gaz LNG.
Zapewniał jednocześnie, że Rosja nie domaga się zniesienia sankcji jako warunku zawieszenia broni. – Rosja nie prosi o zniesienie sankcji, ponieważ jeśli spojrzeć na nasz wzrost PKB, to w ubiegłym roku wyniósł on 4 proc., podczas gdy w Europie – zaledwie 1 proc. (...) Myślę więc, że sankcje mogą zostać zniesione, kiedy amerykańskie firmy będą chciały wrócić i skorzystać z możliwości biznesowych w Rosji. Obecnie jednak Rosja nie stawia żadnych warunków wstępnych i nie zabiega o złagodzenie sankcji – powiedział.
REKLAMA
Przyznał jednak, że aby mógł przyjechać do Waszyngtonu, administracja Trumpa musiała zastosować wobec niego wyjątek od obowiązujących sankcji.
Wysłannik Kremla powiedział, że wyłączenie Rosji z listy krajów objętych dodatkowymi cłami USA było raczej "kwestią techniczną" i nie stanowiło "dużej części" jego rozmów z administracją Trumpa. Według formuły, której amerykańska administracja użyła do obliczania wysokości stawek, na Rosję powinno zostać nałożone cło wynoszące 41 proc., jednak zgodnie z decyzją Trumpa nie zostało to zrobione. Biały Dom uzasadnia wykluczenie Rosji obowiązującymi już sankcjami wobec tego kraju, które i tak – podkreślono – "uniemożliwiają jakąkolwiek znaczącą wymianę handlową".
Urodzony w Kijowie, wykształcony w USA
Dmitrijew przebywa w Stanach Zjednoczonych od 2 kwietnia. Spotkał się tam ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA, Steve’em Witkoffem, który od miesięcy uczestniczy w negocjacjach dotyczących rozejmu w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. 49-latek należy do grona najbliższych współpracowników Władimira Putina. Część analityków wskazuje go nawet jako potencjalnego następcę rosyjskiego prezydenta.
Szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich zdobył wykształcenie w Stanach Zjednoczonych. Jest absolwentem Uniwersytetu Stanforda, gdzie uzyskał licencjat z ekonomii, a następnie ukończył prestiżową szkołę biznesową na Uniwersytecie Harvarda. Dmitrijew urodził się w Kijowie, by później stanąć u boku przywódcy Kremla, który w 2022 roku rozpoczął inwazję na Ukrainę. W trakcie kariery finansisty współpracował m.in. z firmami amerykańskimi i francuskimi.
REKLAMA
- Rosja chwali Trumpa za nałożenie ceł. "Suwerenność gospodarcza"
- Nowa strategia bezpieczeństwa USA. Ujawniono tajny dokument
- Trump sugeruje cła na rosyjską ropę. "Jestem wkurzony"
Źródło: PAP/pg/kor
REKLAMA