Odcięci od cywilizacji dostali colę. Turysta aresztowany

Mykhailo Polyakov został aresztowany przez indyjską policję po tym, jak przedostał się na odciętą od świata, zamkniętą dla turystów i badaczy wyspę Sentinel Północny, i zostawił na plaży puszkę Coca-Coli - podała agencja AFP. Mężczyzna naruszył w ten sposób indyjskie prawo, ale też naraził zdrowie ludzi, którzy nie chcą mieć kontaktu z cywilizacją.

2025-04-04, 13:44

Odcięci od cywilizacji dostali colę. Turysta aresztowany
Amerykański turysta przedostał się na zamkniętą wyspę. Foto: zelvan/ Shutterstock

Puszka coli prezentem dla Sentinelczyków. Youtuber odpowie za próbę kontaktu

Obywatel USA Mykhailo Polyakov został zatrzymany w poniedziałek wieczorem i od tamtej pory przebywa areszcie, gdzie jest przesłuchiwany - podała w czwartek agencja AFP, powołując się na szefa policji Wysp Andamańskich i Nikobarskich, HGS Dhaliwal. Według ustaleń śledczych 24-letni mężczyzna miał przypłynąć na wyspę tydzień temu. Miał przy sobie kokosa i puszkę dietetycznej coli jako podarunki dla tubylców - odnotowuje australijska ABC. 

- Przez około godzinę dmuchał w gwizdek u wybrzeży, aby zwrócić uwagę rdzennego plemienia. Następnie wyszedł na brzeg. Wylądował na krótko, na około pięć minut, zostawił prezenty na brzegu, zebrał próbki piasku i nagrał wideo, potem wrócił na swoją łódź - powiedział Dhaliwal. Policjanci zatrzymali mężczyznę, gdy ten wrócił ze swojej dziewięciogodzinnej wycieczki.

Do trzech razy sztuka. Amerykanin dotarł na zakazaną wyspę

Dowodem w sprawie jest nagarnie z kamery GoPro należącej do Amerykanina. Policja ustaliła także, że w ostatnich miesiącach Polyakov próbował dotrzeć na wyspę dwukrotnie. Pierwszy raz w październiku 2024 r., korzystając z nadmuchiwanego kajaka, ale został zatrzymany przez personel hotelowy. Druga nieudana próba, z wykorzystaniem pontonu z silnikiem, odbyła się w styczniu 2025 r. "Swoim czynem naraził nie tylko swoje życie, ale też zaryzykował śmierć całego plemienia po kontaktach z nieznanymi im wirusami i zarazkami" - oceniła w oświadczeniu organizacja Survival International.  

REKLAMA

Wyspa zakazana. Sentinel Północny zamknięty przed turystami i urzędnikami

Sentinel Północny został przyłączony do Indii w 1947 roku. Wyspa, której powierzchnia wynosi około 60 km kw., jest domem dla rdzennego plemienia. Uważa się, że są oni bezpośrednimi potomkami pierwszej ludzkiej populacji, która wyłoniła się z Afryki. W 1997 roku indyjska administracja wprowadziła wokół wyspy pięciokilometrową strefę ochronną, a w 2005 roku - całkowity zakaz zbliżania się do niej, by chronić jej mieszkańców przed m.in. chorobami. Wyspa znajduje się ok. 35 km od głównego archipelagu.


Wyświetl większą mapę

Próby kontaktu z wyspiarzami budzą w nich agresję. Bywało, że intruzi tracili tam życie. W 2018 r. spotkało to 27-letniego amerykańskiego misjonarza Johna Allena Chau'a, który nielegalnie dotarł na wyspę. Ciała mężczyzny nie odnaleziono, ale też nie wszczęto dochodzenia w sprawie jego śmierci, gdyż obowiązujące w Indiach prawo zabrania komukolwiek, w tym organom państwowym, udania się na wyspę.

Czytaj także: 

Według organizacji Survival International, która prowadzi kampanię na rzecz praw ludności tubylczej i plemiennej, Sentinelczycy mogą być aktualnie najbardziej odizolowaną grupą etniczną na świecie. Rzecznik organizacji Jonathan Mazower wyraził obawy w rozmowie z BBC, że rozwój mediów społecznościowych jest jednym z zagrożeń dla plemienia. Szacuje się, że na wyspie wielkości Manhattanu żyje ok. 200 osób. Mazower dodał, że "nie da się" ustalić prawdziwej liczebności mieszkańców.

REKLAMA


Dla Indii terytorium związkowe Andamany i Nikobary to strategicznie położone miejsca, kluczowe dla globalnych szlaków żeglugowych. Delhi planuje zainwestować 9 mld dolarów w rozbudowę tamtejszych portów morskich i lotniczych, a także stworzenie bazy dla żołnierzy.


Źródło: PAP/mbl/kor

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej