"Jarku, siadaj" vs "łobuzie". Awantura między Kaczyńskim a Giertychem

W Sejmie doszło do awantury między Jarosławem Kaczyńskim i Romanem Giertychem, po której przy mównicy sejmowej zebrała się grupa posłów PiS. Musiał interweniować prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu, który ogłosił 10 minut przerwy w pracach izby parlamentu.

2025-04-02, 11:07

"Jarku, siadaj" vs "łobuzie". Awantura między Kaczyńskim a Giertychem
Kłótnia przy mównicy sejmowej. Foto: PAP/Piotr Nowak

Awantura zamiast dyskusji o humanitaryzmie 

Sejm rozpoczął dziś trzydniowe posiedzenie. Powodem kłótni na sali obrad był apel prezesa PiS o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w związku z rzekomymi naruszeniami prawa w Polsce. Jak tłumaczył Kaczyński, nadzwyczajne posiedzenie Sejmu miałoby być poświęcone dyskusji nad tym, co oznacza "humanitaryzm w demokracji walczącej i jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu".

- Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy [Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka - red.], a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z Ministerstwa Sprawiedliwości, w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć "urbanowski", znęcanie nad panią Wójcik i jej bardzo chorym synem, z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie, i mamy na sali głównego sadystę, niejakiego [Romana] Giertycha - powiedział Kaczyński.

Dodał, że to "człowiek Giertycha, jego adwokat, najbardziej się znęcał" podczas przesłuchania Skrzypek. - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy demokracja to jest odwrócenie wszystkich reguł, czy może jeszcze coś pozostało - stwierdził prezes PiS. Giertych zareagował na nazwanie go "sadystą", również wchodząc na sejmową mównicę. Obaj z Kaczyńskim mówili jednocześnie. Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-TD) wskazał, że głos ma Giertych.

REKLAMA

Okrzyki "złaź, morderco"

Poseł KO powiedział do prezesa PiS: "Jarku, siadaj, uspokój się", na co ten odpowiedział: "nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie". - Nie jestem z panem, panie Kaczyński, po imieniu, tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego, daleko spowinowaconym. Mów mi wuju, Jarku - powiedział Giertych do Kaczyńskiego.

Mównicę natychmiast otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS. Słychać było okrzyki "złaź, morderco", skierowane do Giertycha. Następnie wicemarszałek Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/sejm.gov.pl/pg/kor

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej